Turystyczna Jazda

Wybierając się na narty w nowosądeckie, warto odwiedzić kilka interesujących miejsc w Dolinie Popradu.

Naszym pierwszym celem, do którego dotarliśmy jest Muszyna. Uzdrowisko jest położone w dolinie rzeki Poprad i dwóch jej dopływów: potoków Szczawnik i Muszynka, na wysokości około 450 m n.p.m. Stamtąd mamy zaledwie 5 km do granicy ze Słowacją i niespełna 30 km do ośrodka narciarskiego w Wierchomli. Od 2013 r. dojazd do tych miejsc jest znacznie ułatwiony, ponieważ jesienią ub. roku została otwarta 1,5 km obwodnica uzdrowiskowa. Wcześniej ruch pojazdów odbywał się przez niewielki rynek tego niewielkiego, zaledwie 5-tysięcznego uzdrowiskowego miasteczka. Turyści, jednak nie powinni omijać Muszyny, bo znajduje się tam wiele ciekawych rzeczy do zobaczenia. Godnym polecenia miejscem jest Dawny Zajazd, w którym mieści się Muzeum Regionalne oraz Informacja Turystyczna. Obiekt został oddany do użytku w 2010 roku w wyniku rekonstrukcji XVIII-wiecznego zajazdu (rozbiórka starego budynku nastąpiła ze względu na budowę obwodnicy). Dzięki różnorodnej kolekcji przedmiotów, dokumentów i fotografii, jaka znajduje się w muzeum poznamy całą historię Muszyny aż od XIII wieku. Trzeba dodać, że Muszyna była silnym ośrodkiem rzemiosła i handlu wina (beczki z winem składowane były pod rynkiem). Muzeum Regionalne Państwa Muszyńskiego – dzięki starannie urządzonym pomieszczeniom, wyposażonym w unikatowe eksponaty - przenosi nas w czasie i dzięki temu możemy poczuć klimat Muszyny sprzed lat. Znajduje się tam m.in. „Izba Mieszczańska”,  w której można obejrzeć przedmioty stanowiące wyposażenie domu sprzed wieków (kołowrotki, maglownice, samowar, młynki do palenia kawy), a z plansz dowiemy się o pierwszych kupcach prowadzących swe karawany traktem „węgierskim” wzdłuż Popradu oraz o zwyczajach i zajęciach mieszczan muszyńskich. W sali „Żydzi w Muszynie” poznajemy historię Żydów, mieszkających w Muszynie do 1940 roku. Z kolei w Sali „Łemkowskiej” zapoznamy się z dziejami Łemków – wschodniosłowiańskiej grupy etnicznej, zamieszkującej m.in. tereny Muszyny i okolic.

Najstarsza cerkiew w polskich Karpatach

Miejscem, które koniecznie trzeba odwiedzić podczas pobytu w powiecie nowosądeckim jest drewniana cerkiew św. Jakuba Młodszego Apostoła w Powroźniku (obecnie kościół rzymskokatolicki). Zupełnie niedawno, bo w czerwcu 2013 r. obiekt ten wraz z trzema innymi zabytkowymi cerkwiami (w Owczarach, Kwiatoniu i w Brunarach) został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego UNESCO. Z Muszyny do Powroźnika dojedziemy autem w ciągu kilku minut (odległość ok. 5 km). Wcześniej jednak warto wejść na stronę internetową http://www.drewniana.malopolska.pl, gdzie można sprawdzić numer telefonu do osoby, która otworzy obiekt i oprowadzi po cerkwi. Powroźnik jest stara wsią – powstałą najprawdopodobniej w XIV wieku. Przez długi czas zamieszkiwali tam Łemkowie, których przodkami były koczownicze ludy pasterskie – Wołosi. Łemkowie zostali wysiedleni z Powroźnika podczas akcji „Wisła” w 1947 r., stąd w następnych latach cerkiew została przekształcona przez górali w kościół katolicki. Cerkiew św. Jakuba w Powroźniku jest najstarszą w polskich Karpatach. Powstała w 1600 roku. Najstarszą część – właśnie z początku XVII wieku - stanowi zakrystia. W 1813 roku nastąpiła przebudowa i cerkiew została wówczas przeniesiona z dawnej lokalizacji na miejsce nieco wyższe, ze względu na zagrożenie powodziowe. W cerkwi znajdują się cenne ikony, pochodzące z różnych okresów. Najcenniejsza z nich to pokaźnych rozmiarów ikona przedstawiająca Sąd Ostateczny, wykonana w 1623 roku. Na uwagę zasługuje też malowidło ścienne, znajdujące się w zakrystii (dawne prezbiterium), które pochodzi  z 1607 roku, czyli z czasów pierwotnej cerkwi.  

Historyczne uzdrowisko

Jadąc od Powroźnika i Muszyny w stronę Wierchomli drogą 971 po kilkunastu kilometrach dojeżdżamy do Żegiestowa. Uzdrowisko, którego początek datuje się na rok 1846 położone jest w malowniczym wąwozie górskim, na prawym brzegu rzeki Poprad, na pograniczu polsko-słowackim. Żegiestów jest cichym i spokojnym miejscem wypoczynku o każdej porze roku. Jednym z wielu miejsc, w którym można odpocząć i zregenerować siły jest sanatorium "Wiktor" w Żegiestowie, którego budowę zakończono pod koniec 1936 roku.Zostało zaprojektowane przez lwowskich architektów prof. Jana Bagieńskiego i Zbigniewa Wardzała. Mieści się w trzykondygnacyjnym budynku, który jak widać na pierwszy rzut oka z zewnątrz – zachował wygląd i ducha czasów przedwojennych. Ale w środku – to już zupełnie nowy profesjonalny i funkcjonalny obiekt. Sanatorium posiada 150 miejsc w komfortowo wyposażonych pokojach 1 i 2-osobowych. Na terenie ośrodka znajduje się pełna baza zabiegowa. Można tam skorzystać z wielu różnych zabiegów z zakresu: hydroterapii, balneoterapii, fizykoterapii, inhalacji i rehabilitacji ruchowej. Ośrodek jest dostosowany dla osób niepełnosprawnych ruchowo, a specjalnością tego miejsca jest leczenie schorzeń: układu pokarmowego, oddechowego, moczowego i schorzeń reumatologicznych. A dla tych którzy zamiast zabiegów lubią odpoczynek i przyjadą do tego miejsca po prostu się zrelaksować, też znajdzie się coś ciekawego, mianowicie centrum SPA & Wellness. Basen, sauny parowa i sucha, kabina podczerwieni, łóżko wodne czy grota solna to tylko niektóre atrakcje tego miejsca. Obiekt jest ogólnodostępny i można tam spędzić np. sylwestra czy też weekend.

Dwie doliny, jeden skipass

Pokonujemy kolejne 15 km i docieramy w końcu do Wierchomli. To naprawdę jeden z najciekawszych ośrodków narciarskich w Polsce. Stacja narciarska Dwie Doliny Muszyna – Wierchomla ma się czym pochwalić. Dwa wyciągi krzesełkowe, 7 orczyków, 11 tras narciarskich o różnym stopniu trudności. To naprawdę robi wrażenie. I tak np. po stronie Wierchomli mamy m.in.: 4- osobową kolej krzesełkową od długości 1600 m, a od strony Muszyny znajduje się szybka wyprzęgana kolej krzesełkowa o długości 1525 m. Co ciekawe, od 1 lutego br. w Stacji Narciarskiej Dwie Doliny Muszyna - Wierchomla uruchomiono połączenie między Wierchomlą i Muszyną, które umożliwia narciarzom jeszcze wygodniejsze przemieszczanie się w obrębie stacji. Jazda po obu stronach i na wszystkich trasach odbywa się przy użyciu jednego skipassu. Specyficzny mikroklimat tego miejsca powoduje, że Dwie Doliny to jedno z tych nielicznych miejsc w Polsce, gdzie tegoroczny sezon narciarski trwa nieprzerwanie od początku grudnia 2013. Ale to nie wszystko – przecież prawdziwy i profesjonalny ośrodek narciarski to taki… w którym oprócz jazdy na nartach można przenocować, zjeść coś dobrego i zrelaksować się (apres-ski). Na to Dwie Doliny są również przygotowane. W restauracji, która swoją oryginalną nazwę zawdzięcza potokowi Tysina, przepływającemu nieopodal hotelu, serwowane są prawdziwe rarytasy. Bo jak inaczej nazwać takie dania, jak schab bacy z oscypkiem lub pstrąg na maśle czosnkowym, czy polędwiczki wieprzowe z suszonymi śliwkami i cukrowym groszkiem. Co najważniejsze kompleks jest zlokalizowany zaledwie 800 metrów od stacji narciarskiej w Wierchomli. Wystarczy 10-minutowy spacer, aby móc założyć narty i szusować po urozmaiconych trasach.