Turystyczna Jazda

Wrzosowa Kraina to jeden z najpiękniejszych i najczystszych ekologicznie zakątków Dolnego Śląska.

Obszar Wrzosowej Krainy tworzy 6 gmin: Gromadka, Lubin, Chojnów, Przemków, Chocianów i Bolesławiec. Naszą wizytę we Wrzosowej Krainie rozpoczynamy od Chocianowa, do którego najlepiej dojechać autostradą A4, kierując się na Wrocław i dalej na Legnicę. 20 km za Legnicą zjeżdżamy z autostrady w prawo na drogę 328. Jadąc przez Chojnów po około 30 min. docieramy do celu.

Atrakcje turystyczne położone nad rzeką Czarną Nidą w województwie świętokrzyskim - nie bez powodu - zwane są „Perłami Czarnej Nidy”. Rzeka Czarna Nida to lewy dopływ Nidy o długości  64 km. Płynie przez Góry Świętokrzyskie i Pogórze Szydłowskie w województwie świętokrzyskim.

Zamek Królewski w ChęcinachWażnym miejscem na mapie tego regionu są Chęciny  -  niewielka miejscowość położona w powiecie kieleckim, którą zamieszkuje około 4,5 tys. osób. Leżą w zachodniej części gór świętokrzyskich - na obszarze Lokalnej Grupy Działania „Perły Czarnej Nidy”. Główną atrakcją turystyczną Chęcin są ruiny zamku, który powstał na przełomie XIII i XIV wieku. Zamek był częstym miejscem koncentracji wojsk polskich, wyruszających m.in. na walki z Krzyżakami. Chęciny otrzymały prawa miejskie w 1325 roku. Turyści odwiedzający Chęciny koniecznie powinni zaczerpnąć cennej wiedzy na temat tego miasta w Centrum Informacji Turystycznej i Historycznej, które znajduje się w zabytkowej kamienicy – „Niemczówka”. Powstała pod koniec XVI wieku Niemczówka reprezentuje podstawowy typ zabudowy Chęcin z tamtego okresu. Nazwa kamieniczki wiąże się z dawnymi właścicielami, którzy z pochodzenia byli prawdopodobnie Niemcami. Po przeprowadzonym w 2010 roku remoncie  w kamienicy udostępniono do zwiedzania zabytkowe piwnice, w których znajduje kolekcja malarstwa.

Wybierając się na narty w nowosądeckie, warto odwiedzić kilka interesujących miejsc w Dolinie Popradu.

Naszym pierwszym celem, do którego dotarliśmy jest Muszyna. Uzdrowisko jest położone w dolinie rzeki Poprad i dwóch jej dopływów: potoków Szczawnik i Muszynka, na wysokości około 450 m n.p.m. Stamtąd mamy zaledwie 5 km do granicy ze Słowacją i niespełna 30 km do ośrodka narciarskiego w Wierchomli. Od 2013 r. dojazd do tych miejsc jest znacznie ułatwiony, ponieważ jesienią ub. roku została otwarta 1,5 km obwodnica uzdrowiskowa. Wcześniej ruch pojazdów odbywał się przez niewielki rynek tego niewielkiego, zaledwie 5-tysięcznego uzdrowiskowego miasteczka. Turyści, jednak nie powinni omijać Muszyny, bo znajduje się tam wiele ciekawych rzeczy do zobaczenia. Godnym polecenia miejscem jest Dawny Zajazd, w którym mieści się Muzeum Regionalne oraz Informacja Turystyczna. Obiekt został oddany do użytku w 2010 roku w wyniku rekonstrukcji XVIII-wiecznego zajazdu (rozbiórka starego budynku nastąpiła ze względu na budowę obwodnicy). Dzięki różnorodnej kolekcji przedmiotów, dokumentów i fotografii, jaka znajduje się w muzeum poznamy całą historię Muszyny aż od XIII wieku. Trzeba dodać, że Muszyna była silnym ośrodkiem rzemiosła i handlu wina (beczki z winem składowane były pod rynkiem). Muzeum Regionalne Państwa Muszyńskiego – dzięki starannie urządzonym pomieszczeniom, wyposażonym w unikatowe eksponaty - przenosi nas w czasie i dzięki temu możemy poczuć klimat Muszyny sprzed lat. Znajduje się tam m.in. „Izba Mieszczańska”,  w której można obejrzeć przedmioty stanowiące wyposażenie domu sprzed wieków (kołowrotki, maglownice, samowar, młynki do palenia kawy), a z plansz dowiemy się o pierwszych kupcach prowadzących swe karawany traktem „węgierskim” wzdłuż Popradu oraz o zwyczajach i zajęciach mieszczan muszyńskich. W sali „Żydzi w Muszynie” poznajemy historię Żydów, mieszkających w Muszynie do 1940 roku. Z kolei w Sali „Łemkowskiej” zapoznamy się z dziejami Łemków – wschodniosłowiańskiej grupy etnicznej, zamieszkującej m.in. tereny Muszyny i okolic.

W Małopolsce odradzają się winiarskie tradycje. Powstają małe i duże winnice, a piwnice historycznych budynków zamieniane są w winiarnie. To wszystko sprawia, że enoturystyka na południu Polski kwitnie.

Celem podróży w regiony winiarskie, podczas których turyści odwiedzają miejsca związane z produkcją wina niekoniecznie muszą być Morawy, Toskania czy Tokaj. Zainteresowani tym tematem mogą zwiedzać winnice, winiarnie, bądź gospodarstwa winiarskie także w Małopolsce, gdzie czekają na nich degustacje, prezentacje win i święto winiarskie.

Jasło, które zostało doszczętnie zniszczone w czasie II wojny światowej, a później przez długie lata PRL-u kojarzone było z przemysłem – powoli odzyskuje swój dawny blask. Miasto z historią sięgającą XIV wieku z roku na rok pięknieje, m.in. z uwagi dobrze wykorzystane fundusze unijne w zakresie poprawy lokalnej infrastruktury i stworzenia miejsc wypoczynku dla swoich mieszkańców i turystów.

Największe w Niemczech parki rozrywki na południu i na północy kraju oraz klimatyczne miejsca do rodzinnych wypadów w okolicach Freiburga, Hinterzarten i Titisee-Neustadt – to miejsca warte odwiedzenia.

Na początek wybierzmy się w okolice słynnego Schwarzwaldu na południowo – zachodnim krańcu Niemiec. Te przepiękne okolice przyciągają swoim klimatem zarówno w lecie, jak i zimą. To tu w Titisee-Neustadt znajduje się największa naturalna skocznia narciarska w Niemczech i do 2007 roku zimą rozgrywany był na niej jeden z konkursów Pucharu Świata w skokach narciarskich. Jak można się przekonać na ulicach tego urokliwego miasteczka... nazwisko Małysz jest tu bardzo dobrze znane.

Zwiedzania letnich atrakcji turystycznych Brandenburgii możemy rozpocząć od wizyty w Poczdamie. Oprócz spaceru po wąskich, kameralnych uliczkach historycznego miasta warto zobaczyć rokokowy pałac Sanssouci, wzniesiony w latach 1745-1747 jako letnia rezydencja Hohenzollernów. Nieopodal znajduje się tzw. Nowy Pałac o znacznie większych rozmiarach (zbudowany w drugiej połowie XVIII w.), który był namacalnym dowodem ówczesnej potęgi Prus. Obecnie barokowy Nowy Pałac Sanssouci  jest miejscem licznych wystaw historycznych. W 1990 r. zespół pałacowy Sanssouci został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. We wnętrzu obu pałaców możemy podziwiać urządzone z przepychem sale i komnaty, a na zewnątrz uwagę turystów przyciągają rozległe ogrody.

Planując weekendowe wyprawy warto wziąć pod uwagę Niemcy Wschodnie. Jak na razie to kierunek mało popularny wśród polskich turystów. Dlatego też warto go odkryć... My już to zrobiliśmy. Wyjazd do Brandenburgii gwarantuje wiele niezapomnianych przeżyć.

Wyruszając z Krakowa, Katowic lub Wrocławia do Niemiec możemy na czas naszej podróży zapomnieć o korkach na drogach. Po stronie polskiej praktycznie cały czas poruszamy się wygodnie autostradą, z kolei w Niemczech doświadczamy jeszcze większego luksusu, bo po pierwsze nie płacimy za autostrady, po wtóre drogi jakby szersze, a ruch na nich płynniejszy. W efekcie nie tracimy czasu i po niespełna pięciogodzinnej podróży z Krakowa docieramy do Cottbus (480 km). To nasz pierwszy przystanek w Brandenburgii - jednym z 16 krajów związkowych Niemiec. W Cottbus najlepiej zarezerwować sobie nocleg, bo nim ruszymy dalej w drogę warto zapoznać się z miejscowymi atrakcjami.

W Rumunii możemy połączyć szusowanie na nartach ze zwiedzaniem „zamku Draculi”  i kopalni soli, w której popływamy łódką po jeziorze...

Trudno w to uwierzyć, ale pierwsze opady śniegu w słynącej ze słońca Rumunii zdarzają się nawet na przełomie sierpnia i września. Tak zwykle dzieje się w najwyższym pasmie górskim rumuńskich Karpat – Górach Fogarskich. Widok na ośnieżone szczyty otaczające górskie jezioro Balea (2034 m n.p.m.) jest imponujący. Do bazy turystycznej znajdującej się nad jeziorem Balea możemy dotrzeć kolejką linową, która pomieści 20 osób. Latem nie lada atrakcją jest podróż autem lub autokarem, jadąc wzdłuż wijących się serpentyn, czyli Szosą Transfogarską. Jedna z najwyżej położonych dróg w Rumunii przebiega pomiędzy dwoma najwyższymi szczytami Moldoveanu – 2544 m n.p.m. i Negoiu – 2535 m n.p.m (czynna jest od maja do września).
Trasa Transfogarska o długości ponad 100 km kilometrów ma swoją bogatą historię – powstała w latach 1970-74 na polecenie komunistycznego przywódcy Rumunii Nicolae Ceausescu, a jej budowa kosztowała miliardowe sumy (robotnicy zużyli m.in. 6 milionów kilogramów dynamitu). Do pracy w tak trudnych warunkach, na stromych górskich zboczach, wykorzystywano tysiące żołnierzy oraz więźniów politycznych, którzy przeciwstawiali się ówczesnemu reżimowi. Kilkudziesięciu z nich zmarło w trakcie robót.